<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Wspomnienia z trzech kontynentw> 
<author_1=Janina Korolewicz Waydowa>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=9>
<date=1952-09-21>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Kiedy w par tygodni potem zdoaa dotrze do rodziny, zorientowaa si, e wszystko ju rozdzielili midzy sob, oznajmiajc jej, e stryj dla niej nic nie zostawi. Rozalona bardzo zerwaa z ca rodzin, a powrciwszy do Warszawy, znalaza si w sytuacji bez wyjcia. Zdecydowaa si wyj za m, majc nadziej, e dalej bdzie moga kontynuowa swj ukochany piew.
Wybuch powstania, przyjcie na wiat creczki, w kocu aresztowanie i 3-letni pobyt w Cytadeli warszawskiej mojego ojca, pooy kres marzeniom o wietnej przyszoci matki.
Ojciec mj. Piotr Korolewicz, by powstacem 63 roku. Organizacja podziemna wiedzc, e odznacza si opanowaniem i e by wielkim ryzykantem, przeznaczya go do przewoenia rozkazw i pienidzy dla powstacw. W tym celu zacz ojciec pracowa na poczcie jako urzdnik. Do czasu udawaa si ta praca konspiracyjna, ale wreszcie pewnego dnia, dojedajc karetk pocztow do Lublina, przed sam stacj dowiedzia si od kolegi, ktry w drodze wskoczy do karetki, e ju czekaj na niego andarmi. I rzeczywicie, za chwil karetka zostaa otoczona. andarmi wprowadzili ojca do poczekalni, w ktrej pali si ogromny piec. Ojciec ani na chwil nie tracc przytomnoci, byskawicznie wycign zza palta pakiet pienidzy i rozkazw i cisn je w ogie. andarmi rzucili si, aby paczk wyratowa, ale pomienie ju j ogarny.
Oczywicie ojciec zosta aresztowany. Najpierw by w Lublinie, a potem przez 3 lata w Cytadeli warszawskiej, gdzie przeszed 4-krotne zapalenie puc.
Na wiat przyszam jako najmodsza z czworga rodzestwa. Miaam 3 siostry: Wand o 10 lat ode mnie starsz, Elbiet i Ew. Ja byam najmodsza.
Kiedy miaam 3 tygodnie matka daa mi jaki proszek dla niemowlt, zadawiam si nim prawie na mier.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>